niedziela, 24 maja 2009

uwaga

hej oto opowiadanie pod tytułem agent zgłosi sie siedziałem sobie w hq a nagle Gery g wbiega do mnie. i mówię andrzejek jeden stało sie cosi strasznego Herbert jet na wolności o borze jak to. no po prostu znalaazł komurke i się przeteleportował (w tym momencie ja pomacałem sfojoł kieszeni) o nie to moja komurka powiedziałem ale gerego jurz nie było poleciał po nowoł komurke. a z tamtond krzyknoł nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee ja to usłuszałem i pobiegłem do niego. a on normalnie sie rozpłakał . nie ma oznajmił nie ma nowej komurki.a ja powiedziałem trudno gery nie martf się zaraz zbajse herberta. cdn.wiem trohe krutkie ale musze jehacido babci a więcpapa

Brak komentarzy: